Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
Sandecja pokonała Stal i jest wiceliderem2018-09-02 09:21:00

W 8. kolejce Fortuna 1 Ligi Sandecja pokonała 2-0 mielecką Stal w tzw. meczu przyjaźni. Sądeczanie są wiceliderem tabeli.


Sandecja Nowy Sącz - Stal Mielec 2-0 (0-0)

1-0 Maciej Małkowski 55

2-0 Mariusz Gabrych 77

Sędziował Paweł Malec (Łódź). Żółte kartki: Chmiel, Baran, Małkowski, Kasprzak (2) - Spychała (2). Czerwone kartki: Kasprzak (84, druga żółta) - Spychała (72, druga żółta). Widzów 2994.

SANDECJA: Kozioł - Piter-Bučko, Szufryn, Flis - Chmiel (64 Dudzic), Baran, Małkowski, Kasprzak, Kałahur - Gabrych (85 Manoyan), Klichowicz (90+3 Basta).

STAL: Kiełpin - Spychała, Grodzicki, Dobrotka, Getinger - Wroński, Šoljić, Gąsior (75 Gancarczyk), Tomasiewicz, Banaszewski (64 Nowak) - Bergier (59 Mendigutxia). 


Pierwszy kwadrans należał do gości, którzy najlepszą szansę mieli w 6. minucie. Tomasiewicz dośrodkował z prawego skrzydła, a Banaszewski główkował tuż nad poprzeczką. Później inicjatywę zaczęła przejmować Sandecja, ale brakowało ostatniego podania. Pod koniec I połowy atakowała Stal, w 38. minucie Tomasiewicz uderzył głową z 6 m, lecz minimalnie chybił. 


Po przerwie przewagę uzyskali podopieczni Tomasza Kafarskiego. W 53. minucie Małkowski wrzucił piłkę z rzutu wolnego na głowę Pitera-Bučko, który trafił jednak prosto w Kiełpina. Dobitka Barana minęła lewy słupek bramki. Po chwili Chmiel z prawej strony zagrał na wolne pole do Małkowskiego, a ten uderzył w prawy, dolny, długi róg bramki i z 9. metra pokonał Kiełpina. Niebawem podwyższyć mógł Gabrych, ale w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza. 


W 66. minucie niewiele brakowało, aby Stal wyrównała po strzale Mendigutxii z pola karnego. W ostatniej chwili sytuację zażegnali wespół Kozioł i Piter-Bučko. Później Piter-Bučko znów miał szansę na gola - tym razem trafił w poprzeczkę po dośrodkowaniu z lewej strony.


W 77. minucie świetnym rajdem w pole karne popisał się Gabrych. Minął zwodem Kiełpina i zdobył bramkę na 2-0 uderzeniem po ziemi w przy prawym słupku bramki.


Pod koniec meczu liczebny stan obu ekip się wyrównał - 12 minut po drugiej żółtej kartce dla Spychały, boisko w podobny sposób opuścił Kasprzak. W końcówce gra wyrównała się, a piłka rzadko opuszczała środkową strefę boiska. W ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry świetne podanie Małkowskiego zmarnował Klichowicz. 


sandecja.pl, st


sandecjastalm2.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty