Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Biała Gwiazda w pogoni za Pogonią2019-03-03 19:23:00

W meczu o górną ósemkę Wisła Kraków przegrała z Pogonią Szczecin 2-3 i wszystko wskazuje na to, że w dalszej części sezonu piłkarskiej ekstraklasy będzie się musiała bronić przed spadkiem.


24. kolejka: Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2-3 (0-2)

0-1 Radosław Majewski 22

0-2 Kamil Drygas 32 (karny)

0-3 Iker Guarrotxena 49

1-3 Vullnet Basha 86

2-3 Vullnet Basha 89

Sędziował Szymon Marciniak (Płock). Żółte kartki: Burliga, Wasilewski, Sadlok - Fojut. Widzów 17 775.

WISŁA: Lis - Palcic (60 Burliga), Wasilewski, Sadlok, Pietrzak - Basha, Plewka (60 Savicevic) - Błaszczykowski, Wojtkowski, Peszko - Kolar (59 Drzazga).

POGOŃ: Załuska - Bartkowski, Walukiewicz, Malec, Nunes - Podstawski (90+7 Fojut), Kozulj (87 Hostikka) - Guarrotxena (84 Delev), Drygas, Majewski - Buksa.


To już trzecia porażka Białej Gwiazdy w tym roku, udało się wygrać tylko raz, ze Śląskiem.


Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gości, którzy grali wysokim pressingiem, nie pozwalając wiślakom na rozwinięcie skrzydeł. A sił im nie brakowało, w całym meczu przebiegli 120 km, o 3 więcej niż przeciwnik.


W 8. minucie pierwsze zagrożenie przyniósł wolny w wykonaniu Kozulja z 30 m, po którym piłka spadła na poprzeczkę. W 22. minucie było 0-1. Przed szesnastką dryblował Drygas, podał krótko do Majewskiego, który z 20 m przymierzył w prawe "okienko".


Wiślacy odpowiedzieli "bombą" Peszki z wolnego z 35 m, futbolówka o metr minęła prawy słupek.


W 30. minucie Bartkowski dośrodkował z prawego skrzydła, do podania wybiegł Buksa, po czym padł na murawę. Sędzia dopiero skorzystawszy z VAR-u uznał, że faul popełnił Sadlok. Karnego pewnie wykonał Drygas i było 2-0 dla portowców.


Krakowianie mogli w 38. minucie złapać kontakt. Solową akcję przeprowadził prawą stroną Palcic, ale jego strzał z 5 m obronił bramkarz. To był jedyny celny strzał gospodarzy w tej części gry.


Po przerwie podopieczni trenera Stolarczyka zaczęli z animuszem, ale szybko zostali skarceni. W 49. minucie na środku boiska piłkę przejął Drygas, podał do biegnącego środkiem Guarrotxeny, który z 30 m huknął w prawy, dolny róg. Futbolówka po rękach Lisa wpadła do siatki i było 0-3.


W 65. minucie pięknym wolejem z 20 m popisał się Kozulj. Uderzył mocno pod poprzeczkę, ale tym razem golkiper gospodarzy równie piękną paradą obronił ten strzał.


Pięć minut później podobnie efektownie zaprezentował się po drugiej stronie boiska Załuska, broniąc strzał Savicevica zza pola karnego.


W 75. minucie kolejne okazje mieli szczecinianie. Najpierw Majewski przymierzył z kornera w poprzeczkę, a za moment Buksa uderzył kąśliwie sprawiając kłopot Lisowi.


W 82. minucie gola dla Białej Gwiazdy mógł zdobyć Wasilewski, ale w zamieszaniu strzelił z 8 m nad bramką.


Trzy minuty później niewiele brakowało, a byłoby 0-4, Kozulj posłał "bombę" z 14 w poprzeczkę...


Wiślacy zaczęli tak naprawdę grać od... 86. minuty, gdy Basha zdobył bramkę, trafiając z 25 m w prawe "okienko". Trzy minuty później akcję rozkręcił Błaszczykowski i znowu pięknego gola strzelił Basha, tym razem z woleja z 20 m w lewy róg. Krakowianie starali się pójść za ciosem, ale goście wybijali ich z rytmu. Z powodu fauli, zmian, kontuzji i przepychanek sędzia przedłużył mecz o 10 minut, gospodarzom nie udało się jednak wyrownać.


st


bashapogon.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty