Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Pod szczęśliwą Białą Gwiazdą...2018-09-02 12:16:00

Krakowska Wisła kontynuuje dobrą passę. W 7. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Biała Gwiazda pokonała we Wrocławiu Śląsk 1-0, a zwycięskiego gola zdobył Zdenek Ondrasek w 89. minucie.


Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0-1 (0-0)

0-1 Zdenek Ondrasek 89

Sędziował Zbigniew Dobrynin (Łódź). Żółte kartki: Cholewiak, Chrapek, Łabojko, Piech - Kort, Wojtkowski, Boguski. Widzów 10 033.

ŚLĄSK: Słowik - Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak - Pich, Chrapek (75 Pałaszewski), Łabojko (72 Radecki), Farshad - Piech (85 Gąska), Robak.

WISŁA: Lis - Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak - Basha - Imaz (90+2 Arsenic), Boguski, Kort (62 Halilovic), Kostal (72 Wojtkowski) - Ondrasek.


Śląsk zaskoczył gości swoją postawą. Zagrał jak Wisła z Lechem w Poznaniu, tyle że do bólu... nieskutecznie. Białą Gwiazdę ratował bramkarz Lis, ratowali obrońcy, ratował dwa razy słupek i raz poprzeczka... Krakowianie tymczasem wykorzystali właściwie jedyną okazję w tym spotkaniu i zainkasowali trzy punkty!


Wiślacy zaczęli ofensywnie, w 7. minucie Boguski uderzył z 20 m prosto w bramkarza. Jak się okazało, był to jeden z dwóch celnych strzałów jakie oddali goście. Ten drugi, tuż przed końcem, dał im wygraną...


Gospodarze po kwadransie przejęli inicjatywę. W 21. minucie Piech dośrodkował z lewego skrzydła, Sadlok wybijał piłkę klatką piersiową na aut bramkowy, ale trafił w słupek, szczęśliwie unikając samobója. Pięć minut później na czystą pozycję wyszedł Robak, w ostatniej chwili zdążył go zablokować wślizgiem Sadlok. W dalszej fazie I połowy groźnie strzelali Piech i Cholewiak.


W pierwszym kwadransie po przerwie wrocławianie raz po raz wypracowywali bramkowe sytuacje. W 47. minucie strzał Cholewiaka obronił Lis, dwie minuty później Robak z 5 m uderzył w boczną siatkę, po chwili Cholewiak ponownie sprawdził golkipera. W 51. minucie, wydawało się, że musi paść bramka. Piecha zastopował wprawdzie Lis, ale po chwili Pich przymierzył do opuszczonej przez niego bramki. Sprzed linii zdołał piłkę wybić Sadlok, trafił w nogę idącego mu w sukurs Wasilewskiego. Szczęśliwie dla gości futbolówka przefrunęła nad poprzeczką.


Kolejną szansę miał Robak w 54. minucie, po strzale z kilkunastu metrów Lis piąstkował piłkę w boczny sektor. W 62. minucie Piech uprzedził bramkarza Wisły, ale główkował metr obok słupka. Z kolei w 80. minucie będąc sam na sam przestrzelił.


W końcówce zaczęła budzić się do życia Wisła. W 83. minucie Wojtkowski znakomicie zacentrował z prawego skrzydła, ale Ondrasek i Boguski minimalnie spóźnili się do piłki.


W 85. minucie meczbola miał Radecki, który - po dośrodkowaniu Farshada - trafił "główką" z 8 m w słupek.


Niebawem, po faulu na Boguskim, goście wykonywali rzut wolny z 23 m. Pietrzak uderzył przed gwizdkiem arbitra, więc wolny został powtórzony. Tym razem strzelał Wojtkowski. Mur wrocławski się rozszczelnił, piłka odbiła się od Radeckiego, spadła przed pole bramkowe pod nogi Gąski, który... podał ją do nabiegającego Ondraska. Czeski napastnik z 5 m pewnie uderzył do bramki. To jego szósty gol w tym sezonie!


Śląsk mógł jeszcze uratować choćby remis, ale w 90+1. minucie Farshad huknął w poprzeczkę... Czara pecha chyba się przepełniła...


Statystyka potwierdza przewagę wrocławian: 20:11 w strzałach, 6:2 w celnych, 54:46% w posiadaniu piłki. W kornerach było już równo (po 6), a więcej kilometrów przebiegli wiślacy (108:102).


st


ondrasekslask2.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty