Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Sparing: Wygrana Sandecji z Popradem2018-01-13 18:20:00

W pierwszym sparingu podczas przygotowań do rundy wiosennej Sandecja Nowy Sącz zmierzyła się z czwartoligowym Popradem Rytro. Mecz zakończył się pewną wygraną podopiecznych trenera Kazimierza Moskala.


Sandecja Nowy Sącz - Poprad Rytro 3-0 (1-0)

1-0 Adrian Danek 8

2-0 Wojciech Trochim 80

3-0 Bartłomiej Dudzic 89

Sędziował Krzysztof Budnik (Nowy Sącz).

SANDECJA: Michał Gliwa (46 Łukasz Radliński) - Adrian Basta (46 Lukáš Kubáň), Plamen Krachunov (38 Michał Gałecki, 46 Paweł Jarzębak), Michal Piter-Bučko (46 Dawid Szufryn), Patrik Mráz (46 Jonatan Straus) - Adrian Danek (46 Bartłomiej Dudzic), Bartłomiej Kasprzak (46 testowany), Mateusz Cetnarski (46 Grzegorz Baran), Maciej Małkowski (46 Tomasz Brzyski) - Maciej Korzym (46 Wojciech Trochim), Aleksandar Kolev (46 Filip Piszczek).

POPRAD: Mariusz Różalski - Adam Buk (46 Konrad Dziedzina, 85 Arkadiusz Janikowski), Michał Pawlik, Kamil Lizoń, Grzegorz Ciężobka - Nikolas Kačmarčík (55 Sebastian Dziedzina), Jakub Wańczyk, Dariusz Prusak (46 Kacper Kołbon), Grzegorz Duda (60 Paweł Maćkowski) - Szymon Dziedzina, Mateusz Poczkajski (46 testowany).

 

W 8. minucie gospodarze objęli prowadzenie; Danek wykorzystał zagranie Małkowskiego. Z biegiem czasu przewaga sądeczan tylko się powiększała, ale nie potrafili oni udokumentować jej kolejnymi golami. Najbliżej szczęścia byli Korzym i Kolev.


W 36. minucie "biało-czarni" zdobyli drugą bramkę, ale nie została ona uznana, bowiem sędzia Budnik uznał, że przy strzale Piter-Bučko pomógł sobie ręką. Jeszcze przed przerwą obie ekipy mogły umieścić piłkę w siatce. W przypadku Popradu nie udało się, ponieważ Gliwa świetnie interweniował, natomiast po strzale Kasprzaka piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Różalskiego.


Zaraz po przerwie świetną akcją popisał się Dudzic, ale nikt nie zamknął jego dośrodkowania. Po upływie godziny gry doskonałą okazję do wpisania się na listę strzelców miał Piszczek, jednak jego uderzenie fenomenalnie obronił golkiper. Po chwili młody napastnik trafił w słupek. W 71. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy; do piłki podszedł Trochim, ale Różalski wyczuł jego intencje i nie dał się pokonać.


Trchim dopiął swego 10 minut przed końcem meczu. Kiedy wydawało się, że to już koniec strzelania, na listę strzelców wpisał się Dudzic, który popisał się ładnym, mierzonym strzałem. Po nim piłka tuż przy słupku wpadła do siatki.


sandecja.pl




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty