Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Mistrz znów pokonany w Niecieczy2017-08-06 09:06:00

"Słonie" po raz trzeci zagrały z Legią w Niecieczy i po raz trzeci wygrały. Poprzednio 3-0 i 2-1, a w sobotę, w 4. kolejce piłkarskiej ekstraklasy, 1-0.


Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Legia Warszawa 1-0 (0-0)

1-0 Łukasz Piątek 54

Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Jovanovic, Śpiączka, Kupczak - Pazdan, Mączyński. Widzów 4561.

BBT: Mucha - Fryc, Kecskes, Putiwcew, Maksimenko - Kupczak, Jovanovic (81 Stefanik) - Guba (57 Misak), Piątek, Mikovic (80 Gutkovskis) - Śpiączka.

LEGIA: Malarz - Jędrzejczyk, Czerwiński, Pazdan, Hlousek - Szymański (61 Kucharczyk), Mączyński, Kopczyński (64 Guilherme), Moulin, Hamalainen - Sadiku (71 Pasquato).


W I połowie nie było zbyt wiele sytuacji pod bramkami. W 17. minucie goście domagali się karnego. Po akcji Mączyńskiego Fryc nabił piłkę na rękę Kupczaka, ale sędzia uznał, że nie doszło donaruszenia przepisów.


Gospodarze mieli bardzo dobrą okazję w 29. minucie. Po centrze Fryca Śpiączka uderzył jednak obok słupka.


W 48. minucie bliska zdobycia gola była Legia. Do wrzutki Mączyńskiego z wolnego wychodził Pazdan, ale Kupczak go uprzedził, tyle że omal nie zaliczył "swojaka". Na jego szczęście z refleksem interweniował Mucha. W odpowiedzi główkował Piątek, lecz obok lewego słupka. Riposta warszawska za moment była jeszcze groźniejsza. Bombę z ponad 30 m posłał Czerwiński; i tym razem błysnął Mucha, który zmierzającą w "okienko" futbolówkę podbił na poprzeczkę.


W 54. minucie "Słoniki" zdobyły zwycięskiego - jak się okazało - gola. Świetną akcję lewą stroną przeprowadził Jovanovic. Ograł Jędrzejczyka i Kopczyńskiego, po czym zagrał wzdłuż bramki. Zamykający akcję Piątek najpierw trafił w Pazdana, ale dobitka była już skuteczna. 1-0!


W 66. minucie miejscowi mogli podwyższyć. Po dośrodkowaniu Misaka Piątek główkował jednak z 7 m obok bramki.


W końcówce legioniści mocno naciskali. Najlepsze szanse mieli Hamalainen (67. minuta) i Guilherme (85. minuta), obaj nieznacznie chybili celu.


W 90+3. minucie kontra mogła dać niecieczanom drugą bramkę. Śpiączka rozminął się jednak z ostrą wrzutką Stefanika.


Powiedzieli po meczu:

Mariusz Rumak, trener Bruk-Betu Termaliki Nieciecza:

- To spotkanie było dla nas bardzo trudne pod względem mentalnym. Wszyscy ludzie związani z klubem, piłkarze i cały sztab szkoleniowy zrobili wszystko, żebyśmy wygrali. W tym spotkaniu wielu zawodników zostawiło bardzo dużo zdrowia. Byliśmy jedną rodziną. Cieszę się, że w końcu zaczęliśmy stwarzać sytuacje. Jedną z nich wykorzystaliśmy. Dzięki szczęściu, ale też umiejętnościom wybroniliśmy się i trzy punkty zostają w Niecieczy. Teraz chcemy jak najlepiej przygotować się do meczu w Pucharze Polski i ze Śląskiem Wrocław.


Jacek Magiera, trener Legii Warszawa:

- Nie wygra się meczu, jeżeli nie wykorzystuje się dogodnych sytuacji. Takie w pierwszej połowie mieliśmy. Jeżeli chodzi o przebieg spotkania to spodziewaliśmy się, że tak będzie wyglądał. Byliśmy częściej przy piłce, a gospodarze wyprowadzali kontrataki. W pierwszej połowie dwa, trzy razy byliśmy pod bramką przeciwnika. Po akcji Krzysztofa Mączyńskiego czy Sebastian Szymańskiego zabrakło nam wykończenia. Początek drugiej połowy należał do nas. Po strzale Jakuba Czerwińskiego piłka trafiła w poprzeczkę. W sposób niedopuszczalny straciliśmy gola. Potem zaczęliśmy atakować. Stworzyliśmy sobie kilka okazji. Mieli je Kasper Hamalainen, Armando Sadiku czy Guilhereme. Gratuluję trenerowi Mariuszowi Rumakowi zwycięstwa.


st, termalica.brukbet.com


piateklegia2.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty