Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Remis Sandecji w Poznaniu2017-07-17 09:35:00

Piłkarze Sandecji udanie zadebiutowali w ekstraklasie. Sądeczanie zremisowali wyjazdowy mecz z Lechem Poznań 0-0.


Lech Poznań - Sandecja Nowy Sącz 0-0

Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Dilaver - Kolev, Brzyski. Widzów 18 667.

LECH: Buric - Gumny, L. Nielsen, Dilaver, Kostevych - Tetteh, Majewski (64 Radut) - Makuszewski, Gajos, Situm (83 Gytkjaer) - N.B. Nielsen (69 Rakels).

SANDECJA: Gliwa - Kuban, Szufryn, Piter-Bucko, Brzyski - Baran, Trochim - Dudzic (64 Piszczek), Cetnarski, Danek (80 Straus) - Kolev (56 Korzym).


Lech był z pewnością dojrzalszym i lepszym zespołem, ale nie potrafił przekuć tego na zwycięstwo. Goście byli bardzo dobrze zorganizowani w defensywie, świetnie bronił Gliwa.


"Kolejorz" miał pierwszą okazję w 17. minucie, gdy Majewski z 12 m trafił prosto w bramkarza. Sandecja stworzyła korzystną sytuację w 30. minucie. Kolev dośrodkował z prawego skrzydła, ale Danek uderzył niezbyt czysto i piłka poszybowała obok słupka. W 44. minucie, po centrze Danka z lewej strony, "swojaka" mógł zaliczyć Dilaver, lecz refleksem błysnął Buric. Jeszcze przed przerwą z 5 m uderzył Majewski, ale Gliwa był na posterunku.


Po przerwie Lech jeszcze mocniej zaatakował. Najbliżej powodzenia był Makuszewski w 51. minucie, którego strzał z prawej strony obronił golkiper gości.


Sandecja bardziej się broniła niż atakowała. W 72. minucie, po wrzutce Brzyskiego z wolnego, główkował Piter-Bucko, ale zbyt lekko, by zaskoczyć Burica.


Pod koniec meczu przed szansą stanął Gytkjaer, ale Gliwa nie dał się pokonać.


Statystycznie lepszy był Lech (14:8 w strzałach, 7:3 w celnych, 58 procent posiadania piłki), lecz na boisku padł wynik remisowy.


st


gliwalech2.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty