Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Słonie po raz pierwszy uległy Legii2017-05-14 21:52:00

W 33. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrał wyjazdowy mecz z Legią Warszawa aż 0-6. To pierwsza w historii porażka Słoni z wojskowymi.


Legia Warszawa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 6-0 (2-0)

1-0 Kasper Hamalainen 5 (głową)

2-0 Miroslav Radovic 28

3-0 Dominik Nagy 52

4-0 Guilherme 55 (karny)

5-0 Kasper Hamalainen 74

6-0 Waleri Kazaiszwili 88

Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Jovanovic (8 żk), Osyra (obaj BBT). Widzów 19 765.

LEGIA: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Kopczyński - Guilherme Costa Marques (64 Kazaiszwili), Odjidja-Ofoe, Hamalainen, Nagy (60 Szymański) - Radovic (71 Jodłowiec).

BBT: Trela - Fryc (46 Peda), Osyra, Putiwcew, Szarek - Misak, Jovanovic, Kupczak (62 Gutkovskis), Guilherme Haubert Sitya - Stefanik - Nowak (68 Kędziora).


Legia nigdy w historii nie wygrała z Bruk-Betem Termaliką. Aż do dzisiaj. A jak już złamała klątwę, to zaaplikowała drużynie z Niecieczy aż pół tuzina goli...


Początek zrobił Hamalainen, który głową zamienił na bramkę centrę Guilherme z lewego skrzydła. W momencie podania na spalonym był uczestnik akcji Radovic, ale sędzia zbagatelizował ten fakt.


W 12. minucie goście byli blisko zdobycia wyrównującego gola. Misak uderzył z wolnego z lewej strony, zza narożnika "szesnastki", lecz chybił o metr.


Legioniści atakowali raz po raz. W 14. minucie znów bramkę głową mógł strzelić Hamalainen, Trela popisał się skuteczną robinsonadą, a z dobitki Guilherme trafił w boczną siatkę. 


W 28. minucie było 2-0. Odjidja-Ofoe wbiegł w pole karne, nie będąc niepokojony przez obrońców, po czym dograł z lewej strony na 3. metr, skąd Radovic skierował piłkę do pustej bramki. W 31. minucie Nagy mógł podwyższyć, lecz z 12 m strzelił obok słupka.


Goście mieli swoją drugą szansę w 41. minucie. Misak znalazł się na dobrej pozycji, ale w ostanim momencie został powstrzymany przez dwóch defensorów Legii.


Dwie minuty po przerwie Misak chytrze uderzył z wolnego, Malarz intuicyjnie odbił piłkę, ale Nowak z 3 metrów chybił.


W 52. minucie, po błędzie Osyry, na czystą pozycję wyszedł Nagy, próbował ratować sytuację Putiwcew, lecz odbita od niego futbolówka i tak wpadła do bramki.


Wkrótce było już 4-0. Wyprowadzający piłkę z pola karnego Nowak zagrał ręką, a karnego wykonał Guilherme.


Niecieczanie szukali szansy na honorowego gola. W 73. minucie Stefanik podał do Misaka, ten uderzył w "długi" róg, lecz niecelnie.


W odpowiedzi, po kolejnym błędzie obrony gości, Hamalainen technicznym strzałem z 16 m podwyższył na 5-0. Tuż przed końcem Kazaiszwili wykorzystał sytuację "sam na sam" i z tej samej odległości ustalił wynik na 6-0.


Statystycznie mecz nie wyglądał tak fatalnie dla "Słoni". W strzałach ustępowali Legii (12:20, celne 2:10), w posiadaniu piłki także (49:51%), w kornerach już było na remis (7:7). Liczą się jednak bramki i skuteczność, a pod tym względem wyższość wojskowych była bezdyskusyjna.


st


trelalegia.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty