Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Ekstraklasa
Cracovia skrzywdzona, sędziowie nie widzieli gola Budzińskiego...2017-03-05 00:48:00

W 24. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała z Arką Gdynia 1-1. Krakowianie zostali skrzywdzeni przez sędziów, którzy nie zauważyli prawidłowo zdobytej przez Marcina Budzińskiego bramki...


Cracovia - Arka Gdynia 1-1 (0-1)

0-1 Przemysław Trytko 42

1-1 Jaroslav Mihalik 55 (głową)

Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Wołąkiewicz - Marciniak, Szwoch. Widzów 9255.

CRACOVIA: Sandomierski - Ferraresso (46 Vestenicky), Malarczyk (69 Polczak), Wołąkiewicz, Deleu - Dąbrowski, Budziński - Wójcicki, Steblecki (46 Cetnarski), Mihalik - Piątek.

ARKA: Jałocha - Socha, Marcjanik, Stolc, Marciniak - Kakoko (63 Nalepa), Hofbauer - Vinicius, Szwoch, Formella )71 Bożok) - Trytko (57 Siemaszko).


Sędziowie wypaczyli wynik meczu... W 11. minucie Budziński ograł czterech zawodników Arki, po czym z ponad 20 m huknął w poprzeczkę. Piłka odbiła się następnie pół metra za linią bramkową, po czym wyszła w pole. Po kilkunastu sekundach pokazały to kamery Canal+. Zespół sędziowski zareagował milczeniem, co oznaczało, że strzelec został okradziony z siódmego gola w ekstraklasie. Fatalna historia, bo gol był prześlicznej urody.


Gospodarze mieli kolejną okazję w 27. minucie, ale Mihalik z dobrej pozycji uderzył obok prawego słupka. Kwadrans później gdynianie szczęśliwie objęli prowadzenie. Szwoch podał do Trytki, wydawało się, że napastnik Arki jest na spalonym, lecz po drugiej stronie boiska zaspał Ferraresso, w efekcie zawodnik gości wbiegł w pole karne i z 10 m strzelił do siatki między nogami Sandomierskiego. Pierwsza okazja drużyny beniaminka i od razu gol...


Po przerwie utrzymywała się przewaga Pasów, którym jednak trudno było przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali. W 48. minucie kąśliwie uderzył Piątek, Jałocha wybił piłkę na korner. Siedem minut później krakowianie wyrównali. Deleu dośrodkował z lewego skrzydła, a Słowak Mihalik z 7 m głową umieścił futbolówkę w siatce. Kolejną okazję mieli miejscowi dopiero w 82. minucie, gdy Cetnarski główkował tuż obok lewego słupka.


Końcówka nieoczekiwanie należała do Arki, która w 88. minucie miała drugą szansę w tym meczu. Główkował Szwoch, a Sandomierski "wyjął" piłkę spod poprzeczki.


Cracovia zasłużyła na wygraną, ale odebrali ją gospodarzom arbitrzy, którzy nie byli na tyle skoncentrowani, by zauważyć gola zdobytego przez Budzińskiego...


st


golbudzinski.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty